Wyrodna matka
Niewiele brakowało, by miesięczny chłopczyk zapłacił życiem za beztroskę i pijaństwo swej 31-letniej matki. Wezwany w środę w nocy (około 23.25) przez policję lekarz stwierdził, że zaniedbane i wychłodzone maleństwo przebywające w jednym z mieszkań przy ul. Bardowskiego na częstochowskim Rakowie znajdowało się w stanie zagrażającym jego życiu i zdrowiu. Natychmiast zostało przewiezione do szpitala.